Choruję z głową

Przecież nie dasz rady…

Hej!

Dzisiaj mam dla Was bardzo ważny wpis, bo jest on o pokonywaniu własnych słabości.

Słyszysz czasem ten głosik w głowie, który mówi, że nie dasz rady i nie ma sensu próbować? Jak go usunąć z własnego umysłu?

Kilka tygodni temu pojechałam na wyjazd w Pieniny. Mogę wręcz powiedzieć, że ta wycieczka była dla mnie przełomowa. Postanowiłam, że przejdę Wąwóz Homole w całości, poruszając się o dwóch kulach. Pewnie myślisz, że jestem szalona i masz całkowicie racje. Ciężka trasa, bo dużo śliskich kamieni i schodów, ale był to mój cel. Dlaczego? Po pierwsze kocham stawiać sobie wyzwania, po drugie chciałam udowodnić innym, że jak się chce to zawsze się znajdzie sposób. I co z tego, że o kulach? Było ciężko, a nawet bardzo, ale za to satysfakcja była jeszcze większa.

I teraz pomyślisz sobie dlaczego tak cieszę się z przejścia niecałych 6 km. Po PRZESZŁAM 6 KILOMETRÓW. Dla mnie słowo „przeszłam” jest kluczowe.

Cztery lata temu przeszłam bardzo skomplikowaną operacje biodra. Zabieg się udał, ale lekarz był przekonany, że nie będę w stanie chodzić samodzielnie. Wada była zbyt duża, a mięśnie słabe. Wizja wózka mnie przerażała, a chodzenie z kulami do końca życia nie napawało optymizmem.

Pamiętam, że wychodząc ze szpitala powiedziałam lekarzom, że za pół roku to ja wrócę do tańczenia. Wtedy wszyscy tylko kiwali głowami, że jest to niemożliwe. Uwierzcie mi, że kolejne pół roku nie było kolorowe. Spędziłam prawie trzy miesiące w szpitalu rehabilitacyjnym, ćwicząc czasem nawet i po dziesięć godzin dziennie. Wiedziałam, że muszę wrócić do pełnej sprawności. Nie byłam w stanie wyobrazić siebie na wózku. W tym okresie nie było dnia, kiedy nie płakałam.

Rehabilitacja zaczęła przynosić efekty, zaczęłam stawiać pierwsze kroki. I wtedy obiecałam sobie, że nie będę się poddawać, bo wiem, że mogę wiele rzeczy osiągnąć, które wydają się niemożliwe.

Dlaczego o tym pisze?

Dla Ciebie może i sześć kilometrów to mało, ale mam nadzieję, że zrozumiałeś, że warto cieszyć się z tego co mamy, stawiać sobie nowe cele, pokonywać swoje słabości i wierzyć w siebie. Tego życzę Ci z całego serca!

Ściskam, Asia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.