Przemyślenia

Potrzebowałam oddechu

Cześć!

Dawno mnie tutaj nie było. Powodów jest wiele.

Najważniejszym powodem mojej nieobecności była sesja na studiach. Pomimo nauczania online i tak trzeba było poświęcić trochę czasu na naukę do egzaminów. Całe szczęście zdałam wszystko za pierwszym razem i do października mam spokój z uczelnią 🙂

Kolejnym powodem jest brak werwy do pisania. Tak, nie czułam żadnego tematu, więc blog świecił pustkami.

Niestety, nie mogę Wam obiecać, że będą tu regularne posty, gdyż moja tematyka jest specyficzna i nie zawsze mam siłę do pisania o chorobach. Wbrew pozorom, nie jestem uśmiechnięta codziennie i nie zawsze mam siłę otwarcie rozmawiać czy pisać na takie ciężkie tematy. Mam nadzieję, że rozumiecie 🙂

Chciałabym aby ten blog był w pełni poświęcony #chorujęzgłową ,mojej marce osobistej i tematów z zakresu psychologii i rozwoju osobistego, którymi się pasjonuję. Posty z tematyki #choruję nie pisze się w niedzielne popołudnie z kawką. Czasem długo myślę jak ugryźć temat, aby dla osób, które z chorowaniem nie mają nic wspólnego zrozumiały o czym piszę. Często muszę wracać do wspomnień, które nie są dla mnie łatwe i przyjemne.

Jeśli byłeś ze mną na transmisji na żywo na Instagramie z okazji 1 roku projektu, to wiesz, że dużo czasu poświęcam teraz na pisanie własnej książki. Zajmuje mi to sporo czasu, bo jak wcześniej napisałam, muszę wracać do wspomnień, które są dla mnie po prostu ciężkie. Pobyt na OIOM po bardzo ciężkiej i trudnej operacji jest czasem, o którym wolałam zapomnieć. A jednak swoje uczucia opisuje w książce. Po co?

Chcę aby ktoś, kto czuje się zagubiony, nie wie jak ma sobie poradzić ze swoją chorobą utożsamił się z książką oraz ze mną. Chcę, żeby mój czytelnik pamiętał, że ja to wszystko przeżyłam i to co opisałam jest moim doświadczeniem życiowym.

Postaram się pisać tutaj troszkę dłuższe posty, o ile czas mi pozwoli 🙂 Pomimo, że mam wakacje od uczelni, to wbrew pozorom mam więcej na głowie. Mocno skupiam się na działaniach na Facebooku i Instagramie, co mam nadzieję, że zauważacie. Dodatkowo pomagam mamie w firmie, zaangażowałam się w wolontariat i pomimo wakacji to udzielam się w organizacjach studenckich.

Kiedy rozpoczynałam pisanie bloga, nie sądziłam, że pozwoli mi tak dobrze ubierać moje myśli w słowa, które teraz czytacie. Bardzo chciałabym, aby przed 2 urodzinami #chorujęzgłową będę mogła się pochwalić Wam, że jestem autorką książki!

Było to moje marzenie odkąd byłam małą dziewczynką. W podstawówce wygrałam konkurs na najlepszą dziecięcą książkę, którą sama napisałam. Od tego momentu chciałam kiedyś coś napisać dla szerszej publiczności. Przez jakiś czas pisałam opowiadania z kategorii fanfiction na serwisie wattpad.

Dużo razy słyszałam od lekarzy, pielęgniarek, rehabilitantów czy innych pacjentów, że moja historia jest na tyle wyjątkowa, że powinnam napisać książkę. Teraz to marzenie spełniam, tylko potrzebowałam trochę oddechu.

Asia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.